blackhorse@blackhorse.edu.pl
502 523 285 - pn. – pt. 14:00 – 20:00
504 091 964 - pn. – pt. 8:00 – 16:00
MENU

Angielski samemu – jak szlifować język obcy w wakacje (i nie tylko)

Blackhorse > Angielski samemu – jak szlifować język obcy w wakacje (i nie tylko)

Angielski samemu – jak szlifować język obcy w wakacje (i nie tylko)

Autor:
Marta
Posted in:
Bez kategorii, BLOG
Komentarze
Brak komentarzy

Autorka: Agnieszka Laskowska, lektorka Black Horse

Z czym kojarzy wam się czerwiec? Dla mnie, podobnie zresztą jak dla wielu innych lektorów, nauczycieli i uczniów w Polsce, to przede wszystkim koniec roku szkolnego. Coś się kończy, coś zaczyna, i to nie byle co – LATO! Wakacje, piękna pogoda, odpoczynek… Hola, hola! Nie zapominajmy, że w nauce, a już w szczególności w nauce języka obcego niezwykle ważna jest systematyczność i ciągłość. Jak to zrobić, żeby przez 3 miesiące beztroski (dla niektórych trochę mniej, dla innych więcej) nie zaprzepaścić tego, nad czym pracowaliśmy przez pozostałe 9?

Język w 5 minut – aplikacje na telefon i tablet

Na pierwszy ogień lecą – aplikacje na telefon i tablet. Jest ich MNÓSTWO: płatnych i bezpłatnych, dla zaczynających przygodę z językiem i dla językowych wyjadaczy, ćwiczących słownictwo, gramatykę, rozumienie tekstów pisanych i ze słuchu. Każdy znajdzie coś dla siebie, polecam przetestować, a jak nam się nie spodoba – bez wahania odinstalować i spróbować czegoś innego! Warto szczególnie zwrócić uwagę na aplikacje wyposażone w tzw. ‚speech coach’, czy ‚pronunciation coach’. Niestety, nawet tak zaawansowana technologia nie zastąpi nam ćwiczenia mówienia pod czujnym okiem doświadczonego lektora (w Black Horse takich pod dostatkiem ;)).

A może… obcojęzyczne menu?

Jeśli gracie w gry – online, na telefonie, na komputerze – spróbujcie zainstalować wersję w języku docelowym albo zmienić język w ustawieniach, nic was to nie kosztuje, bo jeśli już gracie w jakąś grę, zazwyczaj znacie wszystko na pamięć, więc raczej nie będzie problemów ze zrozumieniem. Tę samą strategię możemy wykorzystać w innych programach, aplikacjach, czy też całych urządzeniach. Uważajcie tylko, żeby w razie potrzeby wiedzieć jak zmienić język z powrotem!

Seriale, filmy, filmiki

Nie oszukujmy się, większość z nas i tak COŚ w wolnym czasie ogląda, dlaczego więc nie uczynić tego czasu nieco bardziej efektywnym?  Początkujących zachęcam do korzystania z oryginalnego dźwięku z polskimi napisami, z czasem warto przerzucić się na oryginalne, orły niech całkiem zapomną o napisach. Istnieją też nakładki do niektórych platform VOD, umożliwiające wyświetlanie napisów w dwóch językach oraz natychmiastowe tłumaczenie po kliknięciu w dany wyraz, brzmi nieźle, prawda? Nie chodzi tutaj tylko o pełnometrażowe filmy –  w popularnym serwisie internetowym, który rozpoznamy po literach YT, niektóre  filmiki wyposażone są w napisy (ikonki szukajmy w prawym dolnym rogu video). Co więcej, część z nich posiada też pełnowartościowe tłumaczenia, a resztę automatycznie przetłumaczy dla nas google (przetłumaczy jak będzie umiał, bądźmy wyrozumiali…).

Muzyka języka, język muzyki…  język PRZEZ muzykę

Muzyka – jak jej nie kochać? Mogłabym się rozpisywać, ale lepiej od razu przejdę do sedna – każdy jakąś lubi i w każdym języku się ją tworzy! Ale jak z nią pracować? Można wydrukować tekst, przetłumaczyć albo po prostu pośpiewać w samotności, czy zrobić koncert na balkonie – jak kto woli, dobrze by było trochę pogadać/pośpiewać, a nie tylko słuchać i czytać (to chyba najważniejsza umiejętność, a często najbardziej zaniedbywana – SPEAKING!). Wprawdzie w domowym zaciszu nikt nam nie powie, na ile nasza wymowa jest poprawna, ale takie ćwiczenie pomoże nam się trochę ‚oswoić’ z językiem. Skorzystajmy więc z tekstu and sing along – karaoke bardzo mile widziane (fani Disneya – zajrzyjcie na nasz facebookowy fanpage!). Oprócz tego zachęcam do słuchania obcojęzycznych podcastów i radia, nawet (czasem nieco irytujące) reklamy coś nam w głowach zostawią.

Follow (the crowd) and subscribe

 Wystarczy parę sekund, żeby ‚polubić’ jakąś obcojęzyczną stronę na portalu społecznościowym, a wtedy posty, memy, zdjęcia, filmiki (i cała reszta) same nas zbombardują! Wtedy my, scrollując, zatrzymamy się na chwilę, żeby przeczytać, zastanowić się, sprawdzić nowe wyrażenie w słowniku online (znaczenie, ale też brzmienie – może być czasem zaskakujące) i zrozumieć, może nawet się zaśmiać! W tym wszystkim najlepsze jest to, że cały content dopasowany będzie do naszych zainteresowań – nie dosyć , że niezbyt czasochłonne, to nawet całkiem przyjemne! Jeśli nie korzystacie z tego typu portali, nie szkodzi –  poświęćcie parę minut dziennie, żeby wskoczyć na obcojęzyczną stronę z interesującą was zawartością – newsy, ploteczki, a może samochody i ogrodnictwo? Dbacie o sylwetkę – ćwiczcie w języku obcym, kochacie gotować – poszukajcie przepisów, ale nie po polsku!

Czytanie jest super!

Książka w języku obcym – może trochę przerażać, z pewnością wymaga trochę więcej wysiłku, ale nie zniechęcajcie się – warto, szczególnie na wyższych poziomach. Nie ma nic lepszego na wzbogacenie słownictwa (nawet w języku ojczystym!!). A jeśli jeszcze uda nam się znaleźć audiobook wybranej książki w danym języku i symultanicznie czytać i słuchać, oj, efekt murowany.

Budujemy arsenał… słownictwa

Osobom pracującym nad zasobem słownictwa, polecam tzw. ‚fiszki’ (małe, obustronnie zapisane karteczki, służące do nauki) – mogą być z polskim tłumaczeniem, albo, w miarę możliwości, z drobnym obrazkiem, warto też do obcego wyrażenia dodać przykład użycia w zdaniu. Jeśli nie chcecie robić tego ręcznie – żaden problem, stworzono już do tego kilka aplikacji :). Osoby początkujące mogą też spróbować nazywać rzeczy wokół siebie, nie możesz czegoś zapamiętać – podpisz to!  Metoda ta pojawiła się w przeuroczej reklamie wypuszczonej parę lat temu przez pewną internetową platformę handlową, może ktoś wie, o czym mówię?

Mamy arsenał, przyda się też tajna broń

Last, but not least… W Black Horse prowadzimy kursy wakacyjne! Wcale nie musisz czekać do października, nawet w trakcie letnich miesięcy możesz skorzystać z pomocy naszych fantastycznych lektorów :). Zadbamy o Twoją motywację i z chęcią ‚zaopiekujemy się’ Twoim angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim, a nawet japońskim!

Sposobów jest wiele, najważniejsze, żeby z nauki języka nie zrobić przykrego obowiązku, a raczej dodatek do rzeczy, które sprawiają nam przyjemność, spróbować ‚wpleść’ język docelowy w swoją codzienność. Prawda jest taka, że każdy kontakt z językiem jest ważny i robi różnicę, nawet jeśli wydaje nam się, że przeczytanie 1 zdania dziennie nic nie zmieni – zmieni, a przynajmniej nie pozwoli nam się tak bardzo ‚cofnąć’. Dbajmy o ciągłość, nawet małymi kroczkami!

A wy, jakie macie sposoby na język DIY?

Dodaj komentarz

Zapisy Last Minute